Kobieta z klasą to ta, która wie, jak zachować się w każdej sytuacji. Jest taktowna, kulturalna i obdarzona niezwykłym darem dostosowania etykiety do każdych okoliczności.
A co kobieta z klasą powiedziałaby na temat zachowaniu się w… łóżku? To, pozostawmy jej własnej świadomości, jednak warto wiedzieć o tym, że także i tutaj obowiązują pewne zasady, nawet jeśli zmysłowa atmosfera niemal całkowicie dominuje nad racjonalnym myśleniem. Jak się okazuje, nieraz nieświadomie, możemy sprawić, że cały nastrój pęknie jak bańka mydlana pozostawiając nas z „dumką” pod tytułem „Co zrobiłam nie tak?”. By tego uniknąć, warto poznać kilka zasad seksualnego savoir vivre’u.
1. Nie wspominaj o orgazmie… a zwłaszcza wtedy, gdy jeszcze go nie zaznałaś. Żaden mężczyzna nie chce być zły w łóżku, a przede wszystkim nie chce dopuścić, by jego kobieta tak myślała. Informując partnera, że cię nie zaspokoił dasz mu do zrozumienia, że robi to nieumiejętnie, przez co zamiast podsycić atmosferę i zachęcić go do dalszych pieszczot, niechcący nadszarpniesz jego męskie ego. Nawet jeśli jest już „po wszystkim”, możesz delikatnie dać mu do zrozumienia, że chcesz więcej, np. kierując jego dłonie tam, gdzie chcesz być dotykana. Twój mężczyzna poczuje, że naprawdę masz na niego ochotę!
2. Nie chcesz żeby został na noc? Zanim poczniesz wymyślać coraz to nowsze usprawiedliwienia typu: „Moja mama ma w zwyczaju budzić mnie co rano, lub sprawdzać, czy wróciłam po imprezie”, powiedz, że idziesz się odświeżyć i zostaw mu karteczkę z numerem taryfy. Jeśli ma poczucie humoru, nie weźmie tego do siebie, jeśli go to urazi, trudno. Dlaczego miałabyś czuć się niekomfortowo we własnym łóżku?
3. Wciąż nie możesz doznać orgazmu? Nie staraj się na siłę, przecież to żaden kłopot. Sęk w tym, byś nie dawała mu do zrozumienia, że to przez niego. Być może miałaś ciężki dzień w pracy, dlatego nic nie stoi na przeszkodzie, byś mu o tym powiedziała.
4. Nie każ mu czekać za długo. Jeśli po wspólnie spędzonym wieczorze wylądowaliście u ciebie, oboje wiecie co się kroi, lecz przed tym chciałabyś się odświeżyć, powiedz by dał ci 2 minuty, poczym nie trać czasu na aromatyczną kąpiel, gdyż myśl o niej (choć niewątpliwie jest bardzo zmysłowym rytuałem), wcale nie podnieci jego zapału. Wraz z upływem czasu, iskierka namiętności będzie się wypalać, więc jeśli po pół godziny wyjdziesz z łazienki, nie dziw się, jeśli zastaniesz go śpiącego na kanapie.
5. On pyta, z iloma mężczyznami spałaś… „Niech no się zastanowię….” – stop. Podczas, gdy każdy mężczyzna marzy o tym, by jego partnerka była dobra w łóżku, żaden z nich tak naprawdę nie chce wiedzieć, gdzie i w jakich okolicznościach nauczyła się ona tych wszystkich trików. Jeśli jednak zada ci to pytanie, wcale nie musisz kłamać, wystarczy, że obrócisz to w żart: „Więcej niż Doda, mniej niż Fredie Mercury”.
6. On za szybko skończył? Nie przywiązuj do tego zbytniej uwagi, nie ma potrzeby rozwijać męczącej (przede wszystkim dla niego) dyskusji. Poczekaj 15 minut, a potem zachęć go do dalszej gry. Następny raz nie może być tak błyskawiczny – nauczyła nas tego biologia.
Autor: Sylwia Wanowicz