Czasy się zmieniają i kobiety są bardziej samodzielne, niezależne i budują własne kariery zawodowe. Kobieta to już nie tylko matka i żona, ale również człowiek sukcesu i nauki. Jednak przyrost naturalny wciąż maleje. Obecnie nie ma czasu na domowe pielesze. Jeśli chcemy pracować i wspinać się po drabinie awansów to niestety często musimy rezygnować z macierzyństwa.
Sama ciąża i poród nie jest aż tak wielką przeszkodą, ponieważ można być w ciąży i jednocześnie pracować. Natomiast problem pojawia się po urodzeniu dziecka. Wówczas kobieta jest bardziej pochłonięta obowiązkami domowymi, a urlop macierzyński nie trwa wiecznie i musimy się liczyć z tym, że po powrocie z niego nasze stanowisko może być już zajęte.
Jednak nie dajmy się zwariować. Jeśli rzeczywiście zależy nam na dziecku i karierze zawodowej to pokażmy, że jesteśmy ambitne i wszechstronne, bo kto, jak nie kobieta ma tak podzielną uwagę. Wiadomo, że dziecko to radość i ciężka praca, ale jesteśmy dorosłe i mamy obowiązek nie zaniedbywać wszystkich naszych zadań.
Mamy dwa rozwiązania. Wynająć nianie dla naszej pociechy albo porozmawiać z szefem i jeśli tylko jest taka możliwość, wykonywać część naszych obowiązków w domu. W momencie, kiedy szef zauważy, że naprawdę nam zależy i nie jesteśmy pracownikiem na wiecznym urlopie, z pewnością to doceni.
Pozostaje nam również ścieżka wyłącznie zawodowa. To od nas zależy czy chcemy mieć dziecko, czy nie.
Autor: Magdalena Kułakowska