Ty i Ja - teatry to są dwa
09.06.2010 1:07 1 komentarzy
Źródło: sxc.hu
"Ona" 39 lat, "On" 41. Mają trójkę dzieci. "Ona" nauczycielka, "On" nigdy nie przepracował w jednej firmie więcej niż 3 lata. Po latach życia od 1-go do 1-go, po wielu wyrzutach z jej strony "On" postanawia spróbować szczęścia i poszukać pracy za granicą. Wyjeżdża "w ciemno" - do tak ostatnio modnego wsród polskiej imigracji Londynu. Udaje mu się znaleść pracę, może nie bardzo opłacalną ale ta pozwala na staranie się o zasiłki. Po wielu miesiącach oczekiwań - na konto zaczynają spływać pierwsze pieniądze. "On" i "Ona" zadowoleni, bo mają nowe, dość duże jak na polskie warunki, źródło dochodów. "Ona" wreszcie przestaje się martwić - co jutro na obiad i za co kupi wyprawkę do szkoły.
I na tym sielanka się kończy.
"On" mieszka tu i pracuje już od ponad dwóch lat, ciągle sam i zaczyna dokuczać mu samotność. "Ona" nie bardzo kwapi się do przeniesienia do niego na stałe - dobra praca, dzieci muszą skończyć szkołę, kupili przecież mieszkanie (nie bardzo wierzy,że tak dobrze będzie zawsze)...
Pojawia się ta "Trzecia"...inteligentna, zaradna (przecież mąż został w Polsce) i co najważniejsze, tak samo samotna. Kilka wyjść na kawę, kilka imprez i zwieńczenie znajomości w łóżku.
Pech tak chciał, że niestety "Trzecia" zaszła w ciążę. "On" już nie bardzo jest nią zainteresowany ale przecież będzie dziecko... "Trzecia" kocha swojego męża więc postanawia wracać do Polski, "On" zostaje sam a "Ona" już go nie chce....
Mąż "Trzeciej" pozwolił jej zostać i przyjął dziecko jak swoje, widać bardzo ją kochał...
"Ona" próbuje ułożyć sobie życie od początku, tak jak sobie kiedyś wymarzyła, bez obawy o jutro, bez stresu - czy "On" pomoże w utrzymaniu domu? - może jej się uda...
Autor: Iwozna
|
Komentarze:
2010-07-23 20:54:17
Gość
Znam bardzo podobną historię, smutne...
|
|
|